Średnio co dwa, trzy lata, firmy wymieniają smartfony używane przez pracowników jako służbowe. Stare, które jeszcze pozostają na chodzie, może odkupić pracownik lub osoba trzecia.
Jeśli komuś wydaje się, że przywrócenie ustawień fabrycznych wystarczy, by pozbyć się z urządzenia wszystkich wrażliwych danych firmowych jak sms-y, pliki, maile, dokumenty, wiedza know-how, czy pilnie strzeżone kontakty do klientów niestety prawdopodobnie jest naiwny.
Dwu, czy trzyletni służbowy smartfon z Androidem, który właśnie został wymieniony na „nowszy model”, często otrzymuje drugie życie. Kupuje go na przykład pracownik, który go użytkował lub zaprzyjaźniony komis. Zawsze to 200, czy 300 złotych „odzyskane” dla przedsiębiorstwa.
https://magazynfirma.pl/najlepszy-telefon-sluzbowy-dla-pracownika-podpowiadamy-na-co-warto-zwrocic-uwage-przy-zakupie/
Nawet przy kilku urządzeniach kwota ta przekracza tysiąc, a przy kilkunastu egzemplarzach sięga np. czterech czy pięciu tysięcy złotych. Słuszny ruch. Z tym, że niekoniecznie.
To teraz spójrzmy na problem z innej perspektywy. Czy jesteś w stanie sprzedać za 200 lub 300 złotych bazę swoich klientów? No, raczej nie. Po pierwsze, bo to często pilnie strzeżona tajemnica, po drugie, bo RODO.
Niestety, jeśli odsprzedałeś stary, służbowy telefon, prawdopodobnie naraziłeś się na właśnie takie niebezpieczeństwo. Jeśli uśmiechasz się nad tym tekstem mówiąc – ale przecież nie jestem naiwny, bo przywróciłem ustawienia fabryczne, co wiąże się z trwałym usunięciem danych – popsujemy Twoje samopoczucie. Przykro nam. Nie trzeba być hakerem, by te dane odzyskać.
Zróbmy prosty test. Wpiszmy powyższy śródtytuł „Czy dane z telefonu po przywróceniu ustawień fabrycznych da się odzyskać?” w wyszukiwarkę Google. Szybko przedstawi nam ona różne metody, by skutecznie przeprowadzić taką operację.
https://magazynfirma.pl/jak-podawac-cene-klient-musi-wiedziec-ile-zaplaci/
Od działań profesjonalnych firm, zajmujących się odzyskiwaniem utraconych danych, po różnego rodzaju porady (i o różnym stopniu skuteczności) np. dotyczących zastosowania ogólnodostępnych aplikacji, czy „trików”, które pozwolą nam przywrócić choć cześć zapisanych i pozornie usuniętych na zawsze danych.
W ten oto sposób usunięta książka telefoniczna, korespondencja sms, dokumenty ze strategiami i planami pobrane z poczty, nagle mogą trafić w ręce każdego…
Ze względów bezpieczeństwa, niektóre firmy nie sprzedają starych telefonów do komisów, a jedyną osobą, która może odkupić niepotrzebny już sprzęt, jest pracownik, który i tak miał dostęp do tych danych i jeśli jest człowiekiem nieuczciwym, pewnie przehandlowałby dane innym zainteresowanym.
Jednak czy mamy pewność, że taka osoba, nawet nie zdając sobie sprawy z niebezpieczeństwa dla firmy nie odsprzeda jeszcze tego samego dnia smartfona do… komisu.
W końcu po wykupieniu smartfonu od pracodawcy staje się on prywatną własnością, z którą można zrobić wszystko. I w ten oto sposób droga do wycieku danych wydaje się szeroko otwarta.
Nie wiemy też, kiedy i w jakich okolicznościach rozstaniemy się z pracownikiem. Jeśli poczuje się skrzywdzony, lub obudzi się w nim żądza zemsty, może narobić nam niemałych kłopotów odzyskując dane. Szczególnie, jeśli nowe zatrudnienie znajdzie u konkurencji…
Wystarczy pamiętać o jednej rzeczy, by bezpiecznie sprzedać starą służbówkę pracownikowi, czy nawet osobie trzeciej. Przed przywróceniem do ustawień fabrycznych, telefon, a właściwie jego zawartość trzeba zaszyfrować. Można to zrobić z poziomu ustawień lub z wykorzystaniem profesjonalnych programów.
>>> CZYTAJ TAKŻE: TOP10 Jak klienci okradają sklepy
Trzeba jednak pamiętać, by przed rozpoczęciem takiego działania naładować baterię. Najlepiej do pełna. Cały proces może potrwać nawet kilka godzin. Jeśli przywracanie ustawień fabrycznych odbędzie się już po szyfrowaniu, niebezpieczeństwa odzyskania wrażliwych danych praktycznie już nie będzie. Telefon bezpiecznie może trafić w inne ręce.
Są firmy, które w strategii bezpieczeństwa mają zapisany zakaz odsprzedaży starych telefonów, które po okresie użytkowania są niszczone i przekazane do utylizacji. Są i tacy pracodawcy, którzy nie wymieniają pracownikom służbówek aż do czasu, kiedy zaczną oni zgłaszać problemy techniczne ze swoim telefonem lub urządzenie ulegnie zniszczeniu.
To najlepszy sposób, który pozwoli na zrównoważenie utraconych korzyści z odsprzedaży starych telefonów, lub wydłużenie okresów użytkowania takiego sprzętu w firmie np. poprzez zmianę interwałów takich operacji w kalendarzu.
Innym działaniem, które niekoniecznie służy firmie, jest zgodna na cesję używanego telefonu. Czasem to ukłon w stronę wieloletnich pracowników, którzy zdążyli się przywiązać do ciągu dziewięciu cyfr. Może być to czasem sposób na odchudzenie wydatków w firmie, np. w związku ze zmniejszeniem liczby usług abonamentowych.
Pamiętajmy, że często to do pracowników (a nie na centralę) dzwonią liczni klienci z zamówieniami. Jeśli odchodzący pracownik przejdzie do konkurencji i zabierze ze sobą numer, weźmie ze sobą również część stałych odbiorców.